Najdziwniejszy sezon ostatnich lat.

Miłosnicy polskiej piłki nożnej ponownie moga mówić, że za nami najdziwniejszy sezon ostatnich lat. Faktycznie, cyrku było co niemiara. Duża w tym zasługa nowego gracza na polskich boiskach, czyli prokuratury we Wrocławiu. Sędziowie zatrzymywani byli przez prokuraturę po powrocie z meczy piłkarskich, a trenerzy nawet jeszcze w trakcie treningu. Nie uszło na sucho nawet Dariuszowi Wdowczykowi, przez wielu typowanego swego czasu do prowadzenia reprezentacji narodowej. Do tej z kolei powołano zawodnika, który w naszym języku potrafi powiedzieć chyba jedynie 'Legia', a kibiców z Wodzisławia slaskiego, którym się to nie podoba, postawiono przed sadem grodzkim i w imię ogólnie pojętej tolerancji ukarano zakazem stadionowym. W dodatku po raz ostatni w ekstraklasie zagrał Groclin Dyskobolia, choć klub z Grodziska Wielkopolskiego wcale przecież nie spadł z ligi * wręcz przeciwnie, zakwalifikował się do rozgrywek Pucharu UEFA. Dwie sprawy się nie zmieniły * Wisła znów zdobyła mistrzostwo, a Odra ponownie z trudami utrzymała się w lidze. A co słychać poza tym w naszym ligowym futbolu? Zapraszam na krótkie podsumowanie sezonu 2007/2008.